"Diabeł w butelce"
Cz. I
Cz. I
-Co za nudy... - powiedziała Gosia. Nie lubiła lekcji matematyki, a nauczycielka akurat gadała o najtrudniejszych rzeczach z całego roku.
-Hej ! Masz długopis ?? - Zawołała Asia.
-Yyy.. Niee.. - odpowiedziała szybko Gośka.
-Dziewczyny , widzę , że już wszystko umiecie ? 0 zapytała z pretensjami nauczycielka. Wyglądała jakby w oczach miała papryczki chilli. Nigdy nie widziały jej tak wściekłej.
-Czy wy myślicie , że ta lekcja to żart ? - krzyknęła zdenerwowana zapominając , że jest na lekcji.
-Psze Pani .. - odparł ktoś z tyłu aksamitnym głosem- przecież tu wszyscy gadają, a tylko one oberwały i czy w ogóle ktoś panią pytał o zdanie ? one sobie ze sobą rozmawiały, a pani się wtrąciła. - odrzekł głośno chłopak.
Tajemnicza osobą z tyłu okazał się przystojny, jednak niezbyt inteligenty(co wynikło z jego wypowiedzi) Kacper. Wszystkie dziewczyny za nim szalały oprócz Ady. Ona wiedziała , że nie jest on typem dla niej. Julia, Asia, Gosia i Kinga były najlepszymi przyjaciółkami. Ada była nowa w szkole, a więc na razie jej najlepszym przyjacielem była iPod , w którym mieściły się zdjęcia jej najbliższych , świetna muza , itd. Ada, była jak na swój sposób osobą spokojną i nie lubiła nocnych klubów , bo wiedziała co się z tym wiąże. Alkohol , papierosy, narkotyki. Nie lubiła tego typu towarzystwa. Można powiedzieć , że trzymała się zasad jakie panowały u niej w domu.
Kacper natomiast był zupełnym przeciwieństwem nowej koleżanki. Uwielbiał dobrą zabawę , nocne wypady, i kłopoty. Cóż.. musiał polubić, bo ciągle w nie wpadał. ( w kłopoty)
Matematyczka spojrzała na lewo , złym wzrokiem na Kacpra i już otwierała usta aby na niego nakrzyczeć , gdy zadzwoniło zbawienie- szkolny dzwonek . Wszyscy wybiegli, a pani została sama jak palec.. Czerwony palec.
____________________
-Hej, Ada ! - zawołała Julia.
-Co ty robisz ? - syknęła cicho Gośka. - Chcesz ją tu zawołać ?
-Ona do nas nie pasuje - odrzekła szeptem Asia.
-Cicho. - powiedziała Julka i powtórnie zawołała Adę.
-Tak ? - zapytała Ada, podnosząc głowę z nad książki , którą czytała. Musiało to być coś ciekawego, bo czytała z wielkim zawzięciem . To była matma. Ada, nie miała z nią problemu, ale zawsze wolała powtórzyć i utrwalić materiał. Zwłaszcza , że zbliżał się wielki test.
-Chodź no tu do nas. - powiedziała Asia.
"Nowa" wstała z ławki , i niepewnym krokiem zaczęła iść w stronę nieznajomych.
Szczerze mówiąc , trochę się bała.. ale nie chciała żeby to było widać.
-Może pójdziesz z nami w Piątek na dyskę ? - zapytała Julia , zerkając na Adę.
-Wiemy , że jesteś nowa.. chociaż chodzimy do szkoły już dość długo, ty wciąż nie masz przyjaciela.. Na dysce mogłybyśmy zapoznać Cię z większością osób...- mówiła Kinga.
-To jak ? -zapytała Aśka.
-A ... o której ? -zapytała Ada
-o 17:30 w sali gimnastycznej. - odpowiedziały chórem. - Do zobaczenia .
I poszły. Ada została na placu i zastanawiała się czy dobrze zrobiła zgadzając się. W głowie krążyły jej różne myśli. Spokojnym krokiem ruszyła w stronę auta, którym potem odjechała do domu.
_______________
-Hej , już jestem - krzyknęła od progu Ada.
-Hej, hej ! - odparła mama- obiad masz na stole , a ja z tatą jedziemy do miasta. Musimy załatwić parę spraw , w związku ze zbliżającymi się feriami.
Ada spojrzała na tatę, a ten puścił jej oczko.
Gdy rodzice wyszli, Ada wbiegła schodami do swojego pokoju. Nie mogła opanować tej radości. Nareszcie czuła , że ktoś ją polubił. Oczywiście oprócz jej kochanego pieska , Bimbera. On zawsze był przy niej. I przy tych złych chwilach i tych dobrych. Ada rzuciła się na łóżko i zaczęła rozglądać się po swoim pokoju. Był zupełnie inny niż szkoła. Mały, i jeszcze do końca nie wykończony. Na podłodze stały pudła z niewypakowanymi rzeczami z przeprowadzki.
Na ścianach, do końca jeszcze nie pomalowanych wisiały plakaty znanych gwiazd, których lubiła Ada. W głowie cały czas huczały jej słowa Kingi. One naprawdę chciały mieć ją w swojej grupie.
Bohaterka zeszła na dół i odgrzała sobie obiad , który rodzice zostawili jej na stole. Jedząc , również myślała o tym co ją spotkało.
_________________
Ciąg dalszy nastąpi....
-Hej ! Masz długopis ?? - Zawołała Asia.
-Yyy.. Niee.. - odpowiedziała szybko Gośka.
-Dziewczyny , widzę , że już wszystko umiecie ? 0 zapytała z pretensjami nauczycielka. Wyglądała jakby w oczach miała papryczki chilli. Nigdy nie widziały jej tak wściekłej.
-Czy wy myślicie , że ta lekcja to żart ? - krzyknęła zdenerwowana zapominając , że jest na lekcji.
-Psze Pani .. - odparł ktoś z tyłu aksamitnym głosem- przecież tu wszyscy gadają, a tylko one oberwały i czy w ogóle ktoś panią pytał o zdanie ? one sobie ze sobą rozmawiały, a pani się wtrąciła. - odrzekł głośno chłopak.
Tajemnicza osobą z tyłu okazał się przystojny, jednak niezbyt inteligenty(co wynikło z jego wypowiedzi) Kacper. Wszystkie dziewczyny za nim szalały oprócz Ady. Ona wiedziała , że nie jest on typem dla niej. Julia, Asia, Gosia i Kinga były najlepszymi przyjaciółkami. Ada była nowa w szkole, a więc na razie jej najlepszym przyjacielem była iPod , w którym mieściły się zdjęcia jej najbliższych , świetna muza , itd. Ada, była jak na swój sposób osobą spokojną i nie lubiła nocnych klubów , bo wiedziała co się z tym wiąże. Alkohol , papierosy, narkotyki. Nie lubiła tego typu towarzystwa. Można powiedzieć , że trzymała się zasad jakie panowały u niej w domu.
Kacper natomiast był zupełnym przeciwieństwem nowej koleżanki. Uwielbiał dobrą zabawę , nocne wypady, i kłopoty. Cóż.. musiał polubić, bo ciągle w nie wpadał. ( w kłopoty)
Matematyczka spojrzała na lewo , złym wzrokiem na Kacpra i już otwierała usta aby na niego nakrzyczeć , gdy zadzwoniło zbawienie- szkolny dzwonek . Wszyscy wybiegli, a pani została sama jak palec.. Czerwony palec.
____________________
-Hej, Ada ! - zawołała Julia.
-Co ty robisz ? - syknęła cicho Gośka. - Chcesz ją tu zawołać ?
-Ona do nas nie pasuje - odrzekła szeptem Asia.
-Cicho. - powiedziała Julka i powtórnie zawołała Adę.
-Tak ? - zapytała Ada, podnosząc głowę z nad książki , którą czytała. Musiało to być coś ciekawego, bo czytała z wielkim zawzięciem . To była matma. Ada, nie miała z nią problemu, ale zawsze wolała powtórzyć i utrwalić materiał. Zwłaszcza , że zbliżał się wielki test.
-Chodź no tu do nas. - powiedziała Asia.
"Nowa" wstała z ławki , i niepewnym krokiem zaczęła iść w stronę nieznajomych.
Szczerze mówiąc , trochę się bała.. ale nie chciała żeby to było widać.
-Może pójdziesz z nami w Piątek na dyskę ? - zapytała Julia , zerkając na Adę.
-Wiemy , że jesteś nowa.. chociaż chodzimy do szkoły już dość długo, ty wciąż nie masz przyjaciela.. Na dysce mogłybyśmy zapoznać Cię z większością osób...- mówiła Kinga.
-To jak ? -zapytała Aśka.
-A ... o której ? -zapytała Ada
-o 17:30 w sali gimnastycznej. - odpowiedziały chórem. - Do zobaczenia .
I poszły. Ada została na placu i zastanawiała się czy dobrze zrobiła zgadzając się. W głowie krążyły jej różne myśli. Spokojnym krokiem ruszyła w stronę auta, którym potem odjechała do domu.
_______________
-Hej , już jestem - krzyknęła od progu Ada.
-Hej, hej ! - odparła mama- obiad masz na stole , a ja z tatą jedziemy do miasta. Musimy załatwić parę spraw , w związku ze zbliżającymi się feriami.
Ada spojrzała na tatę, a ten puścił jej oczko.
Gdy rodzice wyszli, Ada wbiegła schodami do swojego pokoju. Nie mogła opanować tej radości. Nareszcie czuła , że ktoś ją polubił. Oczywiście oprócz jej kochanego pieska , Bimbera. On zawsze był przy niej. I przy tych złych chwilach i tych dobrych. Ada rzuciła się na łóżko i zaczęła rozglądać się po swoim pokoju. Był zupełnie inny niż szkoła. Mały, i jeszcze do końca nie wykończony. Na podłodze stały pudła z niewypakowanymi rzeczami z przeprowadzki.
Na ścianach, do końca jeszcze nie pomalowanych wisiały plakaty znanych gwiazd, których lubiła Ada. W głowie cały czas huczały jej słowa Kingi. One naprawdę chciały mieć ją w swojej grupie.
Bohaterka zeszła na dół i odgrzała sobie obiad , który rodzice zostawili jej na stole. Jedząc , również myślała o tym co ją spotkało.
_________________
Ciąg dalszy nastąpi....